Szablon dobry, szablon zły?

Szablon dobry, czy szablon zły – oto jest pytanie! W czasach prostych narzędzi, dostępnych online na free trafiam na to pytanie coraz częściej. I bardzo często są to skargi i żal, że “kurcze, tyle myślałam na swoim logo, a tutaj się okazuje, że ktoś ma takie samo!”.

Kiedy sięgasz po szablon musisz być świadoma, że taka sytuacja prędzej czy później się zdarzy. Nawet Canva przecież ma ograniczoną bazę dostępnych układów do wykorzystania za free. Dlatego pierwsza i podstawowa rzecz, jaką musisz wiedzieć, kiedy decydujesz się korzystać z szablonu to:

Nie ma możliwości, że Twój projekt będzie niepowtarzalny!

Ważne, żeby zdać sobie sprawę, że to nie szablon jest zły, czy Twoja decyzja o korzystaniu z niego. Nie zmieniaj więc w panice wszystkiego co opracowałaś, bo musiałabyś pewnie co miesiąc zmieniać logo. A to jest, przyznasz, bez sensu.

Pewnie, że z punktu widzenia wizerunku i budowania rozpoznawalności taka sytuacja, kiedy ktoś ma łudząco podobne logo do naszego, nie jest dobra. I nie za bardzo służy temu, żeby się wyróżniać i zapadać w pamięć naszych odbiorców.

Czy to więc oznacza, że startując z biznesem, musisz koniecznie wydać sporą kwotę na współpracę z grafikiem? I zapomnieć, że istnieją szablony? Nie!

Warto jednak, przystępując do pracy nad identyfikacją wizualną swojego mikrobiznesu zacząć od kolorów. I nie mam na myśli znowu korzystania z gotowej palety. Pobaw się, pomixuj, zobacz jaki zestaw kolorów najbardziej Ci się podoba. I jaki mówi najwięcej o Twojej marce i o tym, czym się zajmujesz.

Po cichu Ci się przyznam, że mój pudrowy różowy, z którym jestem bardzo kojarzona, o czym wiele osób mi mówi, powstał trochę przez przypadek. A właściwie całkiem przez przypadek. Bawiłam się suwakiem przy palecie i w pewnym momencie stwierdziłam: O! To będzie kolor mojej siły!

Czyli 1: Znajdź swoje kolory

OK, masz już swoje kolory, siadasz więc do projektowania logotypu. Od razu Ci powiem, że nie ma sensu robienie jakiegoś bardzo szczegółowego researchu – bo przecież nie przejrzysz logotypów wszystkich istniejących firm. Skup się na swoim. Korzystając z szablonu, nie poprzestawaj tylko na wstawieniu swojej nazwy. Zmień kolory na Twoje, to wiadomo. Ale też znowu pobaw się z szablonem – pozmieniaj elementy, dodaj coś, usuń, zmień położenie.

Czyli 2: Zmieniaj i dostosuj szablon jak najbardziej do siebie

I na koniec, pokaż co zrobiłaś. Poradź się osób, które Ci dobrze życzą, ale nie oszczędzają na szczerości. Po prostu skonsultuj swój projekt, zapytaj, jakie budzi skojarzenia. Bo wiesz, nigdy za dużo oczu do sprawdzenia tego, co robimy w zakresie komunikacji marki!

Czyli 3: Nie wstydź się i pokaż, posłuchaj opinii!

A jeśli chciałabyś sprawdzić, jak “mówią” Twoje teksty, mam dla Ciebie propozycję mini audytu jednej wybranej zakładki.